Przejdź do treści

zmienne pejzaże z cyklu myśli ulotne

Melancholia
strugi powolnie spływają z mojego obrazu i nie wiem czy to łzy czy deszcz namalowałem go pierwszy raz nie maluję kopi kopie młodość moja wyssała dzisiaj je tylko odkurzam po deszczu jest mgła po mgle rosa nasze pejzaże jak chmurne niebo przenika się z dymem nasze nastroje zmienne jak bańki mydlane na krosnach zastygają koją się w oparach leków i fobii
50 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Wiersz z klimatem... :) Drobna uwaga- ,, kopii- przez dwa ,,i ,, z dymem - w oddzielnym wersie. Czy może się ktoś koić w oparach fobii? Pozdrawiam :)
gizela1 14 lat temu
jakoś tak chaotycznie
pitbull 14 lat temu
Tekst co prawda nie okazał się być porywającym dziełem, o którym będą debatować z wypiekami na twarzach potomni, ale trzeba przyznać, że jego lektura nie wprawiła mnie w poczucie odrazy czy pogardy, powiem więcej, czytałem z przyjemnością, jakiej rzadko można doświadczyć tu na tym portalu.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie