Gniew
Gniew zamieszkuje zakamarki mojego umyslu.
Niszczy dobre wspomnienia, zabija wszystko co moze.
Jak liczydlo odmierza lata mojego zycia odbierajac spokoj
I zatruwajac sen.
Jak kat z Oswiecimia przypomina nieustannie o mojej nedzy i trefnej talii kart.
Niczym wiezien-nagi i przestraszony-patrze jak zycie umyka mi z rak.
Chwila po chwili, sekunda po sekundzie.
Nie dla mnie slonce pogodnych dni i beztroski zapach lata.
Nad moim zyciem wisza chmury-cale zastepy-wypelniajac moje dni oparami
Tlenku wegla.
Niszczy dobre wspomnienia, zabija wszystko co moze.
Jak liczydlo odmierza lata mojego zycia odbierajac spokoj
I zatruwajac sen.
Jak kat z Oswiecimia przypomina nieustannie o mojej nedzy i trefnej talii kart.
Niczym wiezien-nagi i przestraszony-patrze jak zycie umyka mi z rak.
Chwila po chwili, sekunda po sekundzie.
Nie dla mnie slonce pogodnych dni i beztroski zapach lata.
Nad moim zyciem wisza chmury-cale zastepy-wypelniajac moje dni oparami
Tlenku wegla.
0
0
5 odsłon