Ksiezyc i drzewa

Ksiezyc otulony jest plaszczem z chmur.

Spokojnie przeplywaja po niebie, z dala od ludzkich spraw.

Sa obojetne-w swoim planetarnym chlodzie-na wstrzasy wojen, porywy namietnosci. Troszcza sie tylko o ksiezyc. Lecz czy mozna mu ufac?

Nie jest przeciez prawdziwy, otoczony poswiata jak swieca w kaplicy.



Drzewa sa nagie i niewzruszone. Wyciagaja blagalnie rece, lecz ksiezyc ich nie widzi. Otulony jest chmurami...

Drzewa wiedza co to bol. Tkwia w nim po same korzenie. Widzialy tyle zbrodni, zdrad i nieprawosci. Slyszaly tyle rozpaczliwych blagan, ze same zdaja sie wolac o wybawienie wyciagajac zdeformowane, starcze palce ku ksiezycowi. Lecz on ich nie slyszy, obojetny na wolania. Zajety jest swoimi sprawami...
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

29 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie