Przejdź do treści
Czytanie

czeka by dotknąć

sięga nieba w ramionach krzyża obejmuje schodzących w nimbie zwycięstwa i wchodzących z biletem powrotnym skruszonych brylowaniem na linie bez schodów później z łańcuchami w amoku uciekają z objęć by upaść bez ducha podnoszą się z wyciągniętą dłonią jest coraz trudniej oczy duszy wbite w ciało z góry lecą kamienie brak schronienia chleba i wiary upaść nie można podnieść się coraz trudniej samotność zabija nadzieję uwięzioną w skorupie niemocy a on króluje na szczycie i wyciąga ręce
95 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

edlech 15 lat temu
Mario...tej nocy pojawiło się na tym portalu kilka prawdziwych wierszy...między innymi i Twój....czytając go pomyślałem,że mogłabyś go opublikować na portalu z selekcją...ale troche rozczrowała mnie końcówka,że sie tak brzydko wyraże...a on króluje ,ten wyraz strcił moim zdaniem moc...szczególnie w kontekscie szczytu, zestawmy go np. z lekko tautologicznm królikiem...mamy nową jakość...żartujeę trochę...nie wiem czy właściwym jest aż tak daleka ingerenja ,ale ja bym napisał: a on.król cierniowej koronywyciąga obumarłe ręce...starałem się wejść w Twoją poetykę...wybacz...:)
M
matrona 15 lat temu
Ha-Nockri daruj sobie wszelkie komentarze bo robisz syf na posprzątanym podwórku. Mario masz mój plusik. Pozdrawiam
JKZ007 15 lat temu
Konieczna docenka.Podoba mi się ot co.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie