Przejdź do treści
Czytanie

Bezbronny

Bez ustanku poezja na mej drodze, w makówce kuźnia do ostatka nie dająca się zwyciężyć... Irytacja zbiera żniwo, nie pohamowany nurt, bez liku pokrzyw na rynsztok mowy... Po omacku brudzę offset tandetą słowa, bujnie rzeźbię wiersz co do joty już bezbronny...
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie