Kim byłeś
Byłeś ostoją mojego życia,
szumem wiatru w kominie,
nadzieją koloru zieleni,
smakiem goryczki w winie.
Delikatny jak krople rosy
na liściach o poranku,
obłok unoszącej się pary,
bulgot wrzątku w garnku.
Jak wiosna natchniona,
co nowe życie przynosi,
podmuch jesiennego wiatru,
co nić babiego lata roznosi.
Gorący jak promienie słońca,
zimny jak najsroższa zima,
byłeś dla mnie wszystkim,
ale ... już cię nie ma.
szumem wiatru w kominie,
nadzieją koloru zieleni,
smakiem goryczki w winie.
Delikatny jak krople rosy
na liściach o poranku,
obłok unoszącej się pary,
bulgot wrzątku w garnku.
Jak wiosna natchniona,
co nowe życie przynosi,
podmuch jesiennego wiatru,
co nić babiego lata roznosi.
Gorący jak promienie słońca,
zimny jak najsroższa zima,
byłeś dla mnie wszystkim,
ale ... już cię nie ma.
0
0
6 odsłon