Odwiedziny
Gdy ciemność otacza dom,
słyszę powolne twe kroki,
dreszcz lekko mnie przechodzi,
rozglądam się na boki.
Choć wiem, że jesteś przy mnie,
nie widzę twego ciała,
czuję twoją obecność,
jakaś poświata biała.
Wyciągam moją rękę,
by cię dotknąć, przywitać,
natychmiast się odsuwasz,
zaczynasz wolno znikać.
Proszę, nie odchodź, zostań,
pobądź ze mną przez chwilę,
nie słyszysz mego głosu,
oddalasz się na milę.
Potem dalej i dalej,
i znikasz całkowicie,
odchodzisz, ja zostaję,
bo tu jest moje życie.
słyszę powolne twe kroki,
dreszcz lekko mnie przechodzi,
rozglądam się na boki.
Choć wiem, że jesteś przy mnie,
nie widzę twego ciała,
czuję twoją obecność,
jakaś poświata biała.
Wyciągam moją rękę,
by cię dotknąć, przywitać,
natychmiast się odsuwasz,
zaczynasz wolno znikać.
Proszę, nie odchodź, zostań,
pobądź ze mną przez chwilę,
nie słyszysz mego głosu,
oddalasz się na milę.
Potem dalej i dalej,
i znikasz całkowicie,
odchodzisz, ja zostaję,
bo tu jest moje życie.
0
0
6 odsłon