Smak ust.

Spotkałem Cię, lecz to nie byłaś Ty,

Tylko Twój Cień, szary znikający w ciemności.

Patrzyłem jak znika przez łzy,

Skąpany w swej samotności.



Stworzona by Cię Kochać i tracić,

By tęsknić i czekać, przeżywać rozkosze,

Byś zniknęła jak słońce za horyzontem,

Nie wiem, dlaczego, ale to znoszę.



I tylko Cień pozostaje, samotny zbłąkany,

Tułający się po pustkowiu ludzkich dusz,

W swej samotności bez reszty oddany,

Istnieniu, lecz nie dla mnie, nie tu.



Smak Twoich Ust, cudowny, pachnący,

Pozostaje na zawsze, nie znika jak Cień,

I cieszę się każdą chwilą, każdym kamykiem

I boję się by nie skończył się dzień.



Gdy noc zapada i światła gasną,

Nie ma już cienia, nie ma już słów,

Zostaje tylko pustka istnienia

I smak Twoich Ust.



F.W.
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie