Przejdź do treści
Czytanie

Kamienne słońce

Egzystencjalne
słońce wędruje – to chyba dobrze nie wiem nie czuje znaczenia dnia jakieś wyroki tam zapadają w barwnych zaułkach codzienność – trwa skocze do światła to do półmroku co nierozłącznie pojawia się w słońca przebłyskach w przymkniętym oku tak od niechcenia zmagam się z tłem po stokroć bardziej wolę urwiska skał pociemniałych wilgotnym mchem skóry słoniowej odcień gdzieś pryska kamienne dusze otula cień słońce ma prawo pomylić światy słonecznej tarczy też zdarza się mieć białe plamy czy czarne łaty i od niechcenia wypalać tlen
77 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mck48 9 lat temu
nie czuję znaczenia dnia..zapadam w barwne zaułki codzienności..od światła do półmroku...w przebłyskach zmagam się z tłem..po stokroć wolę urwiska...skał pociemniałych wilgotnym mchem...skóry słoniowej odcień gdzieś pryska
kamienne dusze otula cień...mam prawo pomylić światy...od niechcenia wypalać tlen...to Twoja poezja
leopard 2 9 lat temu
ten kolor drażni, jak ptak motyla... :)
leopard 2 9 lat temu
słońce ma prawo pomylić światy
słońcu jak tarczy też zdarzy się
mieć białe plamy czy czarne łaty
i od niechcenia wypalić tlen

.....
:p
43 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie