rusałka i wodnik

O szczęściu
Okładka: rusałka i wodnik
Wygenerowano przez AI
gdzieś pod miastem mieszkał w lesie
wodnik Marcin jak wieść niesie
w stawie pływał wypoczywał
gościem u borsuka bywał

wieczorem w świetle księżyca
gdy po łące chodził boso
nagle nad brzegiem sadzawki
ujrzał piękność jasnowłosą

rusałka Marta to była
odziana w pajęczynę
tańczyła wirowała
zbierając koniczynę

Marcina oczy zabłysły
serce zaczęło łomotać
zagrały mu wszystkie zmysły
i dusza zaczęła kochać

podszedł rusałkę ukradkiem
po cichu niby przypadkiem
i szepnął moja miła
czyś dla mnie tak tańczyła

rusałka zaskoczona
spogląda na wodnika
trochę onieśmielona
bo czuła zalotnika

nie czekał Marcin tylko
pięknym wierszem zagadał
wyznając swe uczucia
pytając czy jest mu rada

Marta myśli i smutnie
mówi z miną obłędną
dotąd samotna byłam
nie wiem jak razem żyć będą

miłość nas poprowadzi
rzekł wodnik uradowany
ujął rusałkę w talii
i razem ruszyli w tany

i razem zioła zbierali
robili z malin powidła
i czary odprawiali
by miłość ich nie ostygła

zapraszali Kłobuka
Mary i Południce
razem tańczyli przy ogniu
sielsko płynęło im życie

natury świętych praw strzegli
a ta im szczodra była
i żyją tak do dzisiaj
i bajka się skończyła
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

45 online · leopard 2
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie