bezmyślnie

Od siebie
podzieliło nas światło
zastygłe w wosku Mojry

z dopalonej świecy
wykrzywione złudzenia

cień który się nie podniósł
zagrzebany w śniegu

minusowa temperatura
zawęża moje zmysły
do futrzanego kołnierza

prostą świadomość
odczuwania zimna
pozbawionych liści
drzew
11 24
1 odsłon

Komentarze (24)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
Mojry straszne są
mkc47 13 lat temu
a Ty ładniejsza ))))
gizela1 13 lat temu
wcale nie muszę ci się podobać ważne że mój pies mnie kocha
mkc47 13 lat temu
jak mu nie dasz kości to przestanie w odróżnieniu do mnie :))
gizela1 13 lat temu
a ty chcesz kość?
mkc47 13 lat temu
jak założę wymienniki :)))
kysiek002 13 lat temu
jak zwykle wiersz bardzo dobry, przynajmniej dla mnie:)
gizela1 13 lat temu
to co chcesz jak kości nie ?
mkc47 13 lat temu
Ciebie chcę jak nie jesteś zbyt twarda :))) Dzięki Kysiek :)
gizela1 13 lat temu
jestem łykowata jak fasolka szparagowa
mkc47 13 lat temu
fasolka jest miękka w takim razie musisz być bardzo stara skoro już łykowata :))))
gizela1 13 lat temu
stara i bardzo zgorzkniała jestem --robię sobie skarpetki na szydełku i szaliczek na zimę babcia mnie nauczyła
mkc47 13 lat temu
ja bym Cie odmłodził ale Ty nie chcesz :)
gizela1 13 lat temu
a jak się odmładza ?
mkc47 13 lat temu
całuję się wszystko aż do zaśnięcia :)
gizela1 13 lat temu
aż do zemdlenia?
mkc47 13 lat temu
nie uspania,toż napisałem
:)
gizela1 13 lat temu
na śpiocha?
mkc47 13 lat temu
no niech będzie ale nie o to mi chodziło
gizela1 13 lat temu
a w ubraniu czy bez ?
mkc47 13 lat temu
no wiesz mam całować Twoje sweterki i rękawiczki z włóczki...
gizela1 13 lat temu
po babci mam sweterki pachną naftaliną
gizela1 13 lat temu
w takim razie idę spać babcia mi pierzynę dała --muszę ją wypróbować pa pa pa
gizela1 13 lat temu
28 online · merlin39
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie