krokusy

śnieg palcami z wiatru
w otwarte usta chmur

równina nasycona bielą
spływa rzekami zapożyczonych myśli

potocznie kosmate lub z braku
obiektu westchnień o tym obok
drży zziębnięte libido

kartka wyrwana z kalendarza
może będę się śmiał
ogrzewał chwile przy kominku

dopilnuj abym zapomniał
tylko sny sięgają poza czas
9 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

29 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie