kropla po kropli
•
🎵
Udaje się żyć z akcentem na pozory.
Lekkość bytu przychodzi wiosną z naręczem snów,
odręcznie napisanym listem i alergią na miłość.
Od niedawna wyraźniej dostrzegam przemijanie, urok cienia,
ukwieconej jabłoni, obojętność czasu i sensu. Nie dalej niż dotyk,
niepotrzebny ptakom ale paru chwilom; wdycham noc.
Opowiadam o minionym dniu, pochylonym nad stawem zmierzchu.
Słuchasz z uwagą podobną dzieciom. Mówisz - twój głos leczy smutek,
opuszczony o sekundę zamienia się w westchnienie.
Żal za tym co będzie, ukryty za strzechą starego domu, gdzie przysiadły bociany.
Przypomina mi to miejsce gdzie byłem chwilę szczęśliwy, pośrodku lasu z nasłonecznioną polaną
i urwiskiem schodzącym do nieba.
Lekkość bytu przychodzi wiosną z naręczem snów,
odręcznie napisanym listem i alergią na miłość.
Od niedawna wyraźniej dostrzegam przemijanie, urok cienia,
ukwieconej jabłoni, obojętność czasu i sensu. Nie dalej niż dotyk,
niepotrzebny ptakom ale paru chwilom; wdycham noc.
Opowiadam o minionym dniu, pochylonym nad stawem zmierzchu.
Słuchasz z uwagą podobną dzieciom. Mówisz - twój głos leczy smutek,
opuszczony o sekundę zamienia się w westchnienie.
Żal za tym co będzie, ukryty za strzechą starego domu, gdzie przysiadły bociany.
Przypomina mi to miejsce gdzie byłem chwilę szczęśliwy, pośrodku lasu z nasłonecznioną polaną
i urwiskiem schodzącym do nieba.
Pokaż interpretację muzyczną (AI) Ukryj interpretację muzyczną
To jest interpretacja muzyczna wygenerowana przez AI, nie utwór autora wiersza.
Interpretacja AI
kropla po kropli
14
16
34 odsłon