Przejdź do treści

przebłyski

stałem się wymyślony ptak co nie milknie lub kot który mruczy w dotyku pod twoimi stopami piasek jak moje dłonie uległe i szorstkie * zamieniłem się smutkiem który dzieliłem z zagubieniem i nocą teraz jest w pożegnaniu i w zachodzącym słońcu które pobiegło za tobą jak sen * mam ciepłe usta i ręce jak woda pod lodem zbudzona wiosną i jeszcze serce nad brzegami strumieni rozsypane w tysiące kaczeńców * wymyśliłem lalkę z gałganów ustami z pomarańczy zapatrzoną w niebyt i z sercem jak noc opuszczoną przez ludzi
163 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

37 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie