list

wyrwane z kontekstu zdania
zalewam atramentem
przepisuję nadzieję
jak lekarz receptę
na potem
kolejna kartka
zwinięta w ciasny węzeł
jak rak
na który nie ma lekarstwa
ląduje w koszu
5 3
106 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

doktorek 14 lat temu
Najlepiej to pisać listy do samego siebie. Nie trzeba się zastanawiać czy dobre słowa, czy można je zrozumieć w inny, niz autor miał na myśli, sposób. A po latach można się uśmiać ze swoich kiedysiejszych myśli.
mkc47 14 lat temu
humor widzę nie opuszcza,a do Ciebie mogę :))
ibis49 14 lat temu
jak już piszesz to napisz i do mnie, lubię czytać listy,, tylko nie przesadzaj -a nadzieja zawsze wraca. :):):)
41 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie