Przejdź do treści

miniatury

* słońce rozmraża zniechęcenie krokusy jak oczy matki przeganiam mgłę znad oczu i ciszę z lotu łabędzia " na twojej dłoni niebieskie żyły płynę nimi jak rozbitek nie pomny na sztormy i nieposkromione żądze * kochana to tylko wiatr wyszeptał com miał powiedzieć z nim tylko rozmawiam i z morską tonią gdzie muszle i delfiny skaczą * podaj mi rękę potknąłem się o życie smutek i gorycz oprę się na twojej miłości co jak tratwa lekko tylko chyboce się na fali * dzięcioł jest zbyt mały aby znaczyć cokolwiek więcej ale to on rozmawia z drzewem leczy jego rany rozczula stwórcę nieprzerwaną pracą * odejdę w starość zapomnienie zostawię po sobie dom syna o orzechowych oczach córkę która tańczy w rytmie wiosennego deszczu i może jeszcze pochyloną jabłoń co słodkie rodzi owoce
99 odsłon

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
wszystko..w wierszu..to tylko doczesność..muszle..rany...delfiny..nie zawracam sobie.nimi głowy...phiii:)
mkc47 12 lat temu
rozumiem TY tylko co już obumarłe i wiekowe, mam nadzieję iż to nie wiem tak Ci nie służy :)))) phiii
gizela1 12 lat temu
formy życia mi nie służą....fszelkie...phii:)
mkc47 12 lat temu
wiek miało być )
gizela1 12 lat temu
wekowanie?:)to babcia:)
DARTANIAN 110 12 lat temu
Bardzo metaforyczny szczególnie początek, ładny wiersz pełny spokoju
z ziarnami wiary. Pozdr
doktorek 12 lat temu
Dawno nie czytałem nic tak dobrego!
mkc47 12 lat temu
dzięki Doc a już myślałem że o mnie zapomniałeś :)
mkc47 12 lat temu
dzięki Camp...ale jednam niekiedy występuje i to w całkiem poważnej poezji :)
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie