Przejdź do treści

po wielokroć

Na polu ukrzyżowana noc, powieki podparte bezsennością. Pępek świata, ospała nadwrażliwość; nie odróżnia kolorów wypracowany smutek. Dopala się wola. Zmysłom nie wystarczą okruchy światła, rzucona za siebie czterolistna koniczyna. Księżyc nie ma wątpliwości; powszechny globalizm okrywa zużytym plastikiem. Podaruj mi dotyk, wystaje z butonierki. Wyschła róża na drodze bez wspomnień. Coś co rozkruszy nabiegłe krwią lata, bez wyrachowania ale też gwarancji. To co wieczne wydarzy się dzisiaj; pozbawiony oczu czas i powtórzone życie.
68 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pańcia 12 lat temu
Czytam sobie od słów ''podaruj mi...'' jako samodzielny tekst. To esencja.
mkc47 12 lat temu
dzięki Dzozo...może kiedyś :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie