Przejdź do treści

nauka

opowiadam dzieciom o strumieniu oplatającym łykiem wody kamienne dorzecza w krótkich spodenkach nie potrafi kochać żeby nie bolało zostawia ślady atramentu w brudnym zeszycie krzyczy na obojętny sens pytań bez odpowiedzi często oparty o kamień ulega habituacji kolejnych pomysłów rośnie w siłę jak prehistoryczny wąż wygrzewa w słońcu meandry lat wreszcie spływa z szelestem łusek w podziemny świat nasion i nadziei
107 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
pieknie po prostu
mkc47 14 lat temu
powinno

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie