Przejdź do treści

rozmowy ze sobą

* łzy rodzą się z deszczu ich bratem jest mgła siostrą morska bryza oraz nieodwzajemniona miłość błąkająca się sama o zmroku * znowu zostałem sam i to nie ręce wyciągają się do ciebie ale tęsknota która zapamiętała spojrzenie pełne bezinteresownej miłości * ptasie trele w olszynie myśli zestrajają się ze zmierzchem wybiegłem naprzód ale szelest odszedł w inną stronę * matka z dumą prowadzi wózek pisklęta mają żółte gardła cielę ssie mleko w nich cała nadzieja świata * jak sekwoja wyniosła obcasem nakłuwa próżność mężczyźni wokół jak kolorowe balony pękają pod dotykiem perfumowanego papierosa
69 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
*
wiosenka 12 lat temu
zawsze z przyjemnością cię czytam :]
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie