na imię miał Uśmiech
taki roztrzepany, że zdanie od i zaczyna
z czasem na bakier, co psom na buty potrzebny
bo tak naprawdę nigdy go nie ma
taki nie przyziemny, aż ciężki od codzienności
zaprzyjaźniony -
z przewidywalną niepewnością zdarzeń
taki nieobecny, a wszędzie cały się oddaje
że jeszcze włożyłbyś ręce
po więcej
aż bać się wypada, ale nie można
bo taką ciepła ma postać, wygodną
tak egzystować w symbiozie, puszczając kantem pozory
nie zważając na przestrzeń prosić o jeszcze
z czasem na bakier, co psom na buty potrzebny
bo tak naprawdę nigdy go nie ma
taki nie przyziemny, aż ciężki od codzienności
zaprzyjaźniony -
z przewidywalną niepewnością zdarzeń
taki nieobecny, a wszędzie cały się oddaje
że jeszcze włożyłbyś ręce
po więcej
aż bać się wypada, ale nie można
bo taką ciepła ma postać, wygodną
tak egzystować w symbiozie, puszczając kantem pozory
nie zważając na przestrzeń prosić o jeszcze
0
0
26 odsłon