Przejdź do treści
Czytanie

dziennik pokładowy

Świat
tokio. paryż, berlin, pekin, kair, to są moje usunięte dzieci. Nigdy nie dotykałam ich zakurzonej skóry, gdzieniegdzie jedwabistej, czasem pełnej wrzodów. Dobrze weszłam w rolę, pamiętaj: zawsze to my opuszczamy miasto, nigdy, przenigdy na odwrót. ono czeka ściśnięte z żalu, uboższe o kilka miliardów komórek.
53 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 14 lat temu
ciekawy początek
Babka Hela 14 lat temu
nie usuwoj dziatek swoiych drogie dzyiewce bo ta aborcyjo to je grzech takowy co sie z nasom wiarom kłyźni i ci tego nie wybacom
29 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie