Przejdź do treści
Czytanie

Babuleńki

Marzenia przecież miały się nie starzeć, a pokuliły – niczym starcze wierzby. Nie, że przygniotły przedeptane lata i liczne wiosny. Zebrały może zbyt wiele niespełnień i prztyczki nosa im utarły nieco. Marzenia stare – siwe emerytki - ubóstwem świecą, Gdy nie ma środków, by zaparzyć ziółek - w portfelach marzeń brzęczą śmiechem drobne. I choć w starości swojej nadal piękne, lecz niewygodne. W akt notarialny wpiszmy dożywocie, bo nie ma rady – bo mus je dochować. Niech brzmią bajami na przypieckach - godnie, dopóki człowiek może przytulić i nie cofnie ręki od tych nestorek z lekka zdziecinniałych. Wrośniętych w życie na złe i na dobre, w uczuciach stałych.
80 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

32 online · cenzor

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie