niech wie

każesz witać nowe
cieszyć tym co mam
pomarzyć i czekać
bagatelą zwiesz
piekło wobec wieczności

zdejmę łagodną maskę
bunt rozjaśni twarz
zobaczysz człowieka

udane życie kontra udawane
zmieszczą cztery kąty
samotnia przeciw samotności
z drzwiami na oścież
policzkami na przemian
nie chcę świętości
stół jęknie pod pięścią


a ty
nie bądź zdumiony kokonem
z którego i bez ciebie wypełznę
7 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
kawał dobrej poezji Elu autentycznie dobrej głebokiej i madrej czy poezja ma byc madra uważam że powinna ale musi byc wtedy piekna forma ta jest...
takietam 13 lat temu
się niestety nie znam na poezji a tym bardziej na wypełzaniu z kononów jednak samotnie przeciw samotności o to jest coś
pańcia 13 lat temu
Duchu, przede wszystkim subiektywna :) Ale dzięki bardzo
pańcia 13 lat temu
znasz się, znasz takietam i nie ściemniaj :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie