Przejdź do treści
Czytanie

Pod mostem Piłsudskiego

Pod mostem Piłsudskiego coś nagle rozbłysło: Widziałeś to, księżycu? Widziałaś to, Wisło? „Nie bardzo…” – księżyc ukryć zmieszanie się stara – „Moją uwagę jedna odwróciła para: Widziałem, jak tu chłopak z dziewczyną przychodzi, I jak się w sobie durzą, tacy jeszcze młodzi; Widziałem, jak gorąca ogarnia ją fala, Gdy po raz pierwszy piersi pieścić mu pozwala; Widziałem też, jak róże jej daje czerwone, A ona jak na palec nakłada pierścionek, I widziałem, jak ksiądz się z winem mszalnym zbliża, A było to, bodajże, u Świętego Krzyża; Widziałem, jak się później ich związek rozpada, Jak przychodzą nieufność, milczenie i zdrada; I widziałem, jak rozpacz swe owoce zbiera, Kiedy myśli się tylko: „teraz czy nie teraz?”; Dlatego nie widziałem, co pod mostem błysło. Zagapiłem się, wybacz. Ty widziałaś, Wisło?” „Tak, ja widziałam wszystko.” – odpowiada rzeka – „To była z własnej ręki śmierć tego człowieka.”
69 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

63 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie