z pustego portfela

działo się przyjacielu
co szans nie miało na jutro
było ledwie tu i teraz

powiesz chwila
kokietuje kłamstwem
kradziona z pustego portfela

zawiesza się debetem perspektywy
horyzontem nieskończonego wersetu
kilkoma niewielkimi formami
'gdy duch słabnie...' *


z pustego w próżnię wylałam
kilka bezładnych monologów
kamień utrafi w wodę
w kolejne chwile jak w dym
wplącze się rym

rzucony od niechcenia

------------------------------------------
*'Charles Bukowski - Gdy duch słabnie, pojawia się forma.
6 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Ciekawy wiersz... Pozdrawiam :)
pańcia 13 lat temu
dzięki, Karioka :)
24 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie