Przejdź do treści

Oddech młodego szaleńca na krok przed młockarnią

Przeklinam pamięć. Zna wszystko, tym rozrywa na wylot. Przeklinam jedno po drugim, wszystkie do powtórzenia, które zanoszą się od zmarłych i tych, którym się jeszcze żyć wydaje. Przeklinam utraconą aureolę, euforyczne słońce tuż przed pójściem na zachód – ( czerwień bała się panicznie ). Przeklinam tą ucztę; na pożarcie rzuca się marnotrawnych synów by dziko głodną ziemię nakarmić jeszcze jednym ciałem ( zawsze na smyczy, od piekła do nieba, dla utrzymania symetrii tylko dwie monety w każdym oku ). Przeklinam ucztę, jej symboliczną scenerię i wymuszony spektakl twarzy tuż przed tą włączoną młockarnią.
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie