Przejdź do treści

Wiersz ostatni czyli postanawiam się pożegnać

O sobie
Jedyna prawda, która ocaleje, we fragmencie (zawsze) dziwnie sentymentalnym, nie da się usprawiedliwić kilkoma słowami, choć (nawet) język wciąż udaje oczekiwanie na agitację. Jedyna prawda, która zostanie, to ta, że nie stać mnie już na halucynacje, bo czepia się ciebie artysta z bożej łaski, bezładnie zapisujący absoluty i bezkształty. Mój czas poezjowania zagryziony kolejną ryzą, nie umie znaleźć pointy dla siebie. Byli lepsi ode mnie, są i będą, tylko ukradkiem tak analogiczni, bo ile można przebywać na nieświeżym powietrzu metafor? Już nie mieści się w płucach to filisterskie przyklaskiwanie, tak samo, jak i owacyjne milczenie na stojąco, bez żadnych odchyleń, bez to i bez owo. Nieczytelny nie ocaleje jak podcięte z nóg serce, które obejmuje siebie od siebie, zawsze na odległość zmyślenia. A potem tak ciężko ochłonąć w czysto przypadkowej, brudnej próbie wybielenia życiorysu.
90 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
a wiesz że ryza ma 1000 arkuszy A4 jak i drugie tyle można powielić na B6 tak czas poezjowania jest jak niemowlaczek,które kapiesz codziennie,tak też każdy rodzic od dziecka chce prawdy jak od żony czy męża nawet ojca i matki bo w dobie internetowej każdy wie z kąd pochodzi,jak też dziecko że bocian ich nie przynosi w:)a co tyczy się życiorysu to każdy inny ma,jak szlachetny,roborniczy czy poza marginesowy,ja jestem w tym 1szym w:)
K
kaja-maja 13 lat temu
a ty pisz dalej bo każdy może nauczyć się manier jedynie tylko nie ogładności ich w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie