pachniała spermą

do niej się zbliżyłem
rozłożona na dywanie
ścierwo
chłodne ręce
wilgotne wybroczyny
w rzygach z brwią pancerną
ściśnięta w udach
tapicer przyszedł
zszyć zwłoki
igłą końską
2 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
zajebisty tutuł
ramfar 12 lat temu
tylko tytuł dobry
copelza 12 lat temu
wersal to nie jest, więc stawiam na wersalkę:) jak mawiają papieże - turpizm et orbis. niepokoją mnie te rzygi z brwiami. widziałem wiele wzorów w wymiocinach, ale brwi? takie twarde krótkie włoski? się musi zastanowić, co jada;)
P
poeta 12 lat temu
stanger jak dobrze wiesz ten tekst nie powinien nikogo szokować ani nawet stosowane brutalizmy językowe są pokłosiem przemian po poprzednich pokoleniach, zachęcam cię do przypomnienia sobie klasyków literatury i odświeżenia szarych komórek jeśli je posiadasz
23 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie