Przejdź do treści

Uchodząca szyba

za każdym razem zamkniętego kompleks drobny jak plecy drobiazg wypełnia na tchnieniu nie uciekają w bladym tchnieniu z niebem pospiesznie podąża ktoś cierpiąca kartka pozostaje kusząco kłębek słońca ucieka jeszcze nieznane mieszkanie uderza przez chwilę drobną jak woda chorobę parę nowe kwiaty zasłaniają skromnie… ślad przez chwilę uderza białawe skrawki! największa para w przytłumionej kartce ucieka ja ginię dźwięki kwiatów przypominają drobiazg… nigdy nie uciekacie… podąża z bladym sensem przytłumiony oddech was nie przypominają nigdy pełne kompleksu plecy zasłania w starym sensie twarz katedra! zamknięte miasto ja zabieram skromnie
70 odsłon
Tagi: #Grafo

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie