Śmierć profesora od historii
Kiedy umarł profesor
nikt nie docenił tej śmierci
- taki był obycza
Staliśmy spokojni nad grobem
milczenie budowało wszystko
- rodziła się nowa rzeczywistość
I kiedy ostatni ze świadków
powiesił się w swej celi
- runęły mury miasta
Więc na zgliszczach doliny
ustawiliśmy zasieki
i anioły jak dusze unosiły dymy
nikt nie docenił tej śmierci
- taki był obycza
Staliśmy spokojni nad grobem
milczenie budowało wszystko
- rodziła się nowa rzeczywistość
I kiedy ostatni ze świadków
powiesił się w swej celi
- runęły mury miasta
Więc na zgliszczach doliny
ustawiliśmy zasieki
i anioły jak dusze unosiły dymy
0
0
6 odsłon