Śmierć profesora od historii

Kiedy umarł profesor

nikt nie docenił tej śmierci

- taki był obycza



Staliśmy spokojni nad grobem

milczenie budowało wszystko

- rodziła się nowa rzeczywistość



I kiedy ostatni ze świadków

powiesił się w swej celi

- runęły mury miasta



Więc na zgliszczach doliny

ustawiliśmy zasieki

i anioły jak dusze unosiły dymy
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

34 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie