Świecie Nasz...

Czasami myślę o tym świecie

Co krwią opity jest jak zwierzę

Nienasycone, z obłędem w oczach

Tylko ofiary szuka po nocach



Dlaczego jeden mąż zabija drugiego?

Pytam się czemu

Uznawany za ideał jest morderca

Co płód twego dziecięcia rozprułby

Bez łzy w pustych oczodołach



Dlaczego w imię bezsensownych wartości

Korzyści, ideologii człowiek od zawsze

Krwią jest umazany i w niej się pławi



Już Kain i Abel tego zaznali

Morderstwa

Brat brata kamieniem uderzył

I katował, aż tamten już nie żył

Dopóki ostatniego tchnienia nie wydał

Uderzał rytmicznie, niczym melodia zaklęta

Aż tamten odleciał

W niebyt



Który jest, czy

GO nie ma?
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie