W chwili śmierci(przemyślenia)

Kap, kap krwawa łza

To ślad po twych kłach



Leżę zwinięty w kłąb

Lecz nikt nie ulży

Cierpieniom

Duszą szukam Ciebie

Na skraju śmiertelności

Powstało tyle zawiłości

Może odnajdziemy siebie w Niebie

Ale ja jeszcze wciąż

Ostatkami sił

W wyobraźni i jaźni

Wyszukuję takiej kaźni

Jak wtedy, kiedy szukałem radości(Ciebie?)

Szczęścia, poczucia wartości

A znalazłem stos zwęglonych kości

Których to znaczenia pojąć nie umiałem



O Samotności, jak mara z koszmaru

Zagnieździłaś się w świadomości

I zostaniesz, póki nie wyzbędę się

Trwogi

Przed inną

Kobietą
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie