Przejdź do treści

ten kąt zniewala

zamienia myśli w tysiące pragnień wyrywa z milczenia zieloną ścianę cień tutaj wpada wynająć skrzydła dwadzieścia jeden gramów skosztować jestestwa brzoskwiniowe niebo zarzucić na barki i płynąć - płynąć - w głąb szczęścia listopadowe wieczory są takie wilgotne gdy księżyc huśta zamglone oczy
49 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Bardzo podoba mi się ostatnia strofa;) pozdr.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie