smutek
Budzę się rano,otwieram oczy, spoglądam w górę i widzę sufit. Chcę coś powiedziec lecz nie mogę, rozchylam usta ,lecz nic nie słychac. Serce mi bije nieznanym rytmem, myśl mi ucieka w nieznanym kierunku. Już nic uchwycic w dłonie sie nie da, jest gdzieś daleko twarz bez wizerunku. Twarz ociężała ,zmęczone ciało i oczy zamglone płaczem rozpaczy, czy jeszcze kiedyś zobaczę morze , czy jeszcze kiedyś siebie zobaczę.
0
0
19 odsłon