Przejdź do treści
Czytanie

Morderca końskich drzew

W pole wychodził nim niebo na wschodzie ubrało dzienne szaty patrzał w horyzont co trochę się potykał o ludzi co złorzeczyli o kamień bezduszny cierpliwy co krok co jęk cokolwiek aż wreszcie gotów zatrzymał się i zbladł
67 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 5 lat temu
ranny ptaszek po horyzont patrzył
każdym dniem potykał aż zbladł
końskie drzew przetrwały 200 lat
a ludzie jak końskie muchy
już tak złowieszczą nie jeden wiek w:)
48 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie