Przejdź do treści

przed snem

O szczęściu
zaglądam do okien mijanych domów łapię chwile szczęścia sylwetkę młodej kobiety w ruchu ozdoby na szybie dziecinnego pokoju wielki kolorowy obraz świata na ekranie w stołowym zabieram ze sobą okruchy zamykam pod powiekami wolno płynę dalej odwracam się tylko na chwilę by ponaglić psa czekam aż wyprostuje pałąk grzbietu i lżejszy z radością wyprzedzi mnie tupotem wracamy do domu niespełnieni kończącym się dokładnie tak samo jak inne minionym dniem kolejnym ich ilość topnieje robi mi się zimno
66 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
nudny ale przecztałam we znoju
zyga66 11 lat temu
...to znaczy, że jak oni wyjdą, przed dom, to wdepną ;
Helen 11 lat temu
okruchy zamykam pod powiekami....to może być ryzykowne:)
llukas13 11 lat temu
hm, często też jestem łowcą cudzego szczęścia, co zrobić by stworzyć własne...??
Pixie 11 lat temu
bardzo obrazowy
czarek 11 lat temu
o co w ogóle w tym wierszu chodzi?
bo tak jakoś piszesz:zaglądam
do okien mijanych domów
łapię chwile szczęścia by ponaglić psa
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie