Lot

Przyleciał anioł

I dał mi skrzydła

Z piór nadziei



Poniósł w górę

Do chmur białych

Spokoju pełnych



Ulotne pocałunki

Składają na mych ustach

Zostawiając kropelki

Chłodnej rosy

Z głębokiego morza

Nadziei

Na wyschniętej ziemi

Nienawiści



Lecz



Zapłonęły skrzydła

Ogień trawi pióra

A ja ciągle jeszcze

Lecieć chcę

Lecieć chcę



Jednak woda już się

Zamknęła

Nad moją głową

Topiła w morzu żalu

Więziła wśród wyrzutów



Anioł zniknął

Pogasły światła

I zamknęli niebo
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

77 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie