geriatryk

Tęsknota
geriatryk z brodą snuje się po miejskim parku
rozklekotane czarujące
nocne bezdenne snem wydęte
życie pijące łasi się do jego karku

w brodzie pijawka martwa jak mała dziewica
łka mu znów
o życia huk
o penetrację cichą jak bałwany łez
geriatryk szepce że on chętnie ją przechowa

wypija chciwie z jego dziąsła
elipsy zapomnienia płyn
drzewa kołyszą się gdy stąpa
geriatryk siwy niby dym
1 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

19 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie