Przejdź do treści

Śpimy

Świat
Wszak nigdy innego Nie dane było poznać Biel to znużona niedożywiona zapajęczona Wyczekująca bezczynnie - Mój pręgierz moim arbitrem!- - ozwał się w te dźwięki -Udręki!- -podjęliśmy się więc fordanserskiej misji... a bo to tak to: bez permisji natarliśmy go śniegiem ze śmiechem i ani jedno ani drugie śpimy Cała sobą przylgnięta Do grafii pokojowych sczepień - Zmysły dziecięce to zmysły zbombardowane i stępione- -wycharkot z siebie miauklękiem łasiwiejąca się u podnóża drzazgliwej stertki swojej drugiej połowy almanachu. O niej również udało się zapomnieć sianokosowe włosy, suchy jęzor i jej wytarte kosmiczne oblicze przemówiły obecnie jakoby na potwierdzenie. zupełnym przypadkiem. w kilku skalach. niechcąco. a puls jej taki rzetelny. brud taki czysty. chłód upiornie zimny niestety. i nie ma jej komu sprzątnąć. a wolno? -Wolałbym szybko. - wyrżnął pirueta mortale nad heblowaną o mały włos kanapą. Wielka Europa dezerteruje z ciała naszej domowej podłogi. No to my za nią w te pełzy, jak zawżdy grupa boskiego Likaona. Pogań się Boże. Kiedyś byliśmy tam, teraz jesteśmy tu. Syczymy. zabijamy również, ale tylko półgębkiem. Ktoś z nas jest nim. Gdzieś koło podbrzusza łamie (sytą żelastwem) arterię pokoleniowo-demarkacyjną. Zakute palto mima. Mimoza mimochodem? A jednak! Nic na siłę. Koło płonie przyjemnym blaskiem domowego ogniska. Jeszcze szansa.
52 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
właśnie ' Kiedyś byliśmy tam, teraz jesteśmy tu.
Syczymy A jednak nie na siłę półgłębokim :) jednym mało :););)po cały horyzont:):);)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie