zmiana

Nadszedł właśnie ten czas

coś jakby się zmieniło

nie czuję już samotności ani odtrącenia

nie ma nade mną czarnej chmury,

która dzień po dniu sprawiała, że nie chciałam żyć.

Spotkałam ich.

Moich najlepszych, niepodważalnych,

moich aniołów zwariowanie poważnych.

Jestem tu, w domu, w prawdziwym, jedynym.

Chcę tu zostać na zawsze. Nikt więcej nie powie

raniących słów, nikt nie wykona bolesnego gestu.

Dlaczego istnieją ludzie okrutni, bezlitośni, obłudni?

Dlaczego patrzą, ale nie widzą?

Dlaczego słuchają, ale nie słyszą?

Tu też, to nie wyjątek.

Kiedy go pierwszy raz ujrzałam, tak naprawdę go nie widziałam.

Piękny, inny, ciekawy, taki miły i zabawny.

Aż nierealny.

Iluzja, niczym podarowany Trojanom drewniany koń.

Uczucia wzrastają, nie zanikły.

Lecz nie wiem dokąd to prowadzi, lata przed nami.
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie