Przejdź do treści

Niewiedza (piosenka)

O życiu
Wrzucam kostkę cukru w gorzki, zaspany kubek kawy. Przystawiam pistolet do skroni, naciskam spust dla zabawy. Nie mogę dłużej smarować miodem smutków bochenka. Skwaszony koktajl niedoli wysączam do złego denka. Schowane na później wspomnienia wyławiam ze słojów spiżarni. A nowe myśli niesyte wysyłam do wylęgarni. Usycham w deszczowym chaosie koczując gdzieś w barwach jesieni. I tęsknie za ludźmi białymi, co ciągle są piersią karmieni. Chcę napić się ze źródła niewiedzy nie pełnić swych powinności. Ścigać się z cieniem i świtem, ukrywać się w płaszczu nagości. Zaszywać się w niewinnym łonie ukrywać się w boskiej naturze. Posklejać dwa skrzydła woskowe i piąć się naiwnie ku górze. Niewiedza dodaje odwagi, ujmuje win w oczach sumienia. Potrafi utopić w kropli, popycha w krzywdzące marzenia. I znowu się czuję za słaby, by płynąć na głębokie morze. Bo przecież tak dobrze być w klatce zakutym w tęczową obrożę.
46 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 14 lat temu
Skwaszony koktajl niedoli wysączam do złego denka... ten wiersz jest inny od pozostałych, powiedziałabym, że dojrzały, podoba mi się, pozdrawiam :-)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie