Przejdź do treści

Zaraz Wracam (piosenka)

O życiu
kiedy idę przez miasto ciągle się zmieniam. jak wykrzyczany dźwięk bez szansy istnienia roztapiam się, zlewam, roznosi mnie wiatr wiruje jak zgubiona ćma, wiruje jakbym bał się dnia. i nie chce upadać na ląd spotkać siebie sprzed chwil, nim był ten lot. zaraz wracam. zaraz wracam. zaraz wracam. zaraz wracam. wrócę inny, zobaczę więcej niż chciałem. stanę naprzeciw ze starym ciałem. to nie mogłem być ja, taki obcy i zły. to nie mogłem być ja, inne twarze i sny. kiedyś był głośny śmiech, teraz chwile bez słów. wczoraj bylem całością, a dziś jest nas dwóch. zaraz wracam. zaraz wracam. zaraz wracam. zaraz wracam. przerwa, kropka, wytchnienie zaraz wrócę na ziemie opadam, opadam. widać to nagim okiem, ze skazany wyrokiem opadam, i to jest jedyny test. nasze cienie podobne, kilogramy te same. w ustach inne języki, przez nas nierozumiane. to nie mogłem być ja, taki obcy i zły. to nie mogłem być ja, inne myśli i łzy. Stojąc w pacie chcę chwycić za broń, chociaż wiem, że to też moja skroń. zaraz wracam. zaraz wracam. zaraz wracam. zaraz wracam. przerwa, kropka, wytchnienie zaraz wrócę na ziemie opadam, opadam. widać to nagim okiem, ze skazany wyrokiem opadam, i to jest jedyny test.
45 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie