Przejdź do treści
Czytanie

Aniołek

Od siebie
Aniołek siedzi na pufie, pryszcze ma na twarzy. Chciałabym w myślach mu czytać, wiedzieć o czym marzy. Fiołkowe, duże oczka śmieją się figlują. Włosy nieujarzmione w nieładzie falują. Chyba pojęcia nie ma, że jest z Aniołkowa. O sobie czasem myśli ...jestem odlotowa. Ciągle mu coś spada, potyka się ,paprze. Ręce załamuję, gdy na niego patrzę. Jest jak nikt, wesoły, ciągle mnie rozśmiesza. Gdy zapadam w ciemność klepie mnie,pociesza. Aniołkowe skrzydła gdzieś po drodze zgubił, nigdy nie słyszałam by je bardzo lubił. Talenty pozbierał przed odlotem z nieba. Trudno mu zrozumieć, że uczyć się trzeba. Humory ma anielskie, czasem kręci nosem kiedy na talerzu coś się miesza z sosem. Patrzę na aniołka z ciszą i zadumą. Chciałabym szczęścia otoczyć go łuną. Dać mu Gabriela tarczę, miecz i złotą zbroję. Aby nic nie rozcięło serca mu na dwoje. Wiem,kiedyś odleci w kosmos odleglejszy. Lecz zawsze będzie, dla mnie najważniejszy.
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

56 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie