Przejdź do treści

czereśnie

zrywałam czereśnie krwiste
a sok spływał po całym ciele
do stóp przygniecionych drabiną
tylko spruchniały szczebel został

drzazga przedarła sukienkę czerwoną
jedną tonią zabarwiła krajobraz
kiedy właśnie zachodziło słońce
nie starczyło czasu na zatamowanie złości

i wtedy rozszalała się burza
ślepa błyskawica uderzyła w koszyk
zamknęłam oczy poddana przeznaczeniu
nie pamiętam co dalej się stało
nikt nie zauważył
47 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie