Pora wstać

Resztka snu we mnie drzemie

Gdy pora na późne śniadanie

Jeszcze nie teraz,później...

Nieważne każde zadanie



W niedośnionej tęsknocie

Myśl jedna-drugą goni

Jeszcze chwilkę,choć krótką...

Telefon niechaj dzwoni



Ciepło,które rozmarza

Czas sjesty,nie pokuty

Niech się zatrzyma w biegu...

Choć zegar odmierza minuty



W tym błogim odrętwieniu

Nie gardzę myślą śmiałą

Że kocham moje życie

I kawę z pianką białą
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

38 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie