Pora wstać
Resztka snu we mnie drzemie
Gdy pora na późne śniadanie
Jeszcze nie teraz,później...
Nieważne każde zadanie
W niedośnionej tęsknocie
Myśl jedna-drugą goni
Jeszcze chwilkę,choć krótką...
Telefon niechaj dzwoni
Ciepło,które rozmarza
Czas sjesty,nie pokuty
Niech się zatrzyma w biegu...
Choć zegar odmierza minuty
W tym błogim odrętwieniu
Nie gardzę myślą śmiałą
Że kocham moje życie
I kawę z pianką białą
Gdy pora na późne śniadanie
Jeszcze nie teraz,później...
Nieważne każde zadanie
W niedośnionej tęsknocie
Myśl jedna-drugą goni
Jeszcze chwilkę,choć krótką...
Telefon niechaj dzwoni
Ciepło,które rozmarza
Czas sjesty,nie pokuty
Niech się zatrzyma w biegu...
Choć zegar odmierza minuty
W tym błogim odrętwieniu
Nie gardzę myślą śmiałą
Że kocham moje życie
I kawę z pianką białą
0
0
8 odsłon