Przejdź do treści
Czytanie

00:55

kiedy nastanie poranek a z ranek zacznie się sączyć strumyczek o świcie życie wschodząc zajdzie nowa rzeka życzeń niepotrzebna i tak wyschnie na byle kamyku opartym w przełyku zdarzeń niczyje Słońce świecić będzie nadal bezpiecznie statecznie w oczach innych powiększą się źrenice liczę do trzech wystarczy żeby odpalić znicze raz w roku drzewo gubi liście korzenie zostają wiem złowieszcze piszę słowa na wszelki wypadek gdyby w apokalipsie łzy z krwią zmieszane wyglądały ślicznie a na szyi związanej metaforycznie do budzących się powiek został tylko człowiek demonicznie pachnący kwiatami niesionymi przez wdowy kochankom dobranoc
94 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

27 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie