Przejdź do treści
Czytanie

3:54

ludzie lecą w przestrzenie śladem Ikara wszechświat to ich szczęście odległością mierzone doznania na nic mleczna droga skapuje pomału życzeniami a my czekamy na koniec świata dopijając wyznaniami wieczór w literatkach albo literach zmyślonego alfabetu w cykadach w dźwięku i we wszystkim co w koło pomału się toczy księżycem i słońcem wpadającym w oczu rozszczepiamy światło błękitnym tłem źrenic… …jeśli pozwolisz otrę łzy białą chusteczką kropla po kropli na ustach osiada wieczność kamienie czy brylanty może perły morze które chcę przepłynąć wstrzymując oddech a może to kapliczka przed którą klękam modląc cierpienia kiedy zerkam jak pięknie się uśmiechasz… …mi wystarczy chwila rozmowy i to że przy mnie stoisz że przysiadasz że głowę tulisz że byś chciałaś jak iskierka niewierna ogniu odlecieć gorącem światła mijać opadające liście na przekór światu z różowymi ustami wyjść na przeciw jesieni i podziękować wiosennymi kwiatami za to że przybyła ...i w nosie mam spadającą gwiazdy z nic nieznaczącymi życzeniami chwila która się nie kończy to ta kiedy dłońmi zakrywasz mi oczy pytając czy wiem kto za plecami stoi a ja odpowiadam że tak że nieśmiało że ta jedyna za którą w ogień bym wskoczył choćby piekłem miała pokryć się zima i z losem wyciągniętym w loterii powstrzymać nadchodzący czas tęsknoty
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

134 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie