cdn...Zamilkły...Odrodzenie

wstała panna niedoszła żona
po lat dwóch nieistnienia
miała koszmar w oczach
i plan zrodzony z potępienia

przebudzona w nagiej czystości
odziana twarzą szpetną
wyszła z bagien czeluści
niosąc noc jak weselny welon

szła drogą dęby drogowskazem
prowadziły mętność oczu
imieniem wciąż nawołując
płonęła w gęstwinach rozpaczy

dom był jak z bajki przyodziany
w zieleni bluszczów dach
błękitem na przestrzał
modrzewiowe spływały ściany

zawyła panna jak wilki pełnią
martwe serce zadrżało
on stał w okienic obrębie
ściskając się z nową królewną

niebo znikło pokryte ciemnością
las zamilkł a mgły opadły
bagna wciągnęły głębię
jakby piekło otworzyło bramy

z drzwi drzazgi skoble słomki
świece blask postradały
lodowaty chłód wkroczył
w usta wracającej kochanki

odskoczyli on Janek Złotowłosy
i ona z imienia nieznana
na widok Świtezianki
która przyszła po dar kochania
5 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
boszee...dusz para...:D
Helen 11 lat temu
O! jednak Tomku ożyła.... więc pasuje aby wzięła odwet na niewiernym kochanku...ale zapewne serce jej pękło :/ pięknie to napisałeś...:)))jestem bardzo szczęśliwa z tego powoduu:*
A
alali 11 lat temu
aż mnie ciarki przeszły...,,świece blask postradały''-świetne :)
K
kaja-maja 11 lat temu
o to o wilkołaczkach to czekam na ciąg dalszy w:)
22 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie