Przejdź do treści

Czekając

mówisz o poranku slangiem którego nie znam w połowie życia wiedza wolniej dociera klęska urodzaju doświadczeń hamuje wiarę w drugiego człowieka chciałoby się ufać bez rozmyślania co z czym kto z kim cokolwiek tak bez znaczenia tkwić w ciągu wydarzeń nierozważnie biec rozpędem czasu zwyczajnie nie licząc imion ani dni na przekór ilości wiosen zmieszanych jesienią poczuć jak to co się zagubiło znowu kwitnie w kalendarzu życzeń dla starej ziemi może to coś znaczyć wsłuchuję się w ciebie od początku do końca patrzę na kobietę zadającą pytania czekającą to daje mi szansę bycia potrzebnym zwłaszcza że mogę trzymać talizman rękę którą uwielbiam całować tak bez powodu z byle okazji mówiłaś lubisz awansem dotarłaś do kocham wierzę w to od samego zalążku słów jakimi zatruliśmy się po pierwszy przypadkiem wiesz ja w niebie nie odnajdę takiej róży za którą mógłbym skoczyć w ogień może to i prozaiczne paradoksalnie ułomne ale kiedy widzę jak wysiadasz z pociągu... ...płonę
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 11 lat temu
fajna piosenka....pozdro...
27 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie