Do ciebie

skradasz się do mnie
poprzez myśli
słowa
jesteś w snach
czasami na jawie
płochliwa
a jednocześnie pierwszoplanowa
wyczekujesz kiedy opadnę lekko
zwiędłym nastrojem
obrazem
po którym ciężko podnoszę głowę
zawsze tuż obok
niezauważalna
a za razem szalona
i niepowtarzalna
gnębisz przeznaczenie
ściskając palcami
coś co między nami powinno płonąć
czemu więc
nie podejdziesz
i nie wskażesz kierunku drogi
na której
w tobie zabłądzę
8 7
1 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Tonę w tym wierszu.... i proszę mnie nie ratować....
gizela1 12 lat temu
ladny:)
Livia 12 lat temu
poetycka toń- nieprzebrana, nieodgadniona.... miło było się w niej zanurzyć Tomku :)
tomek1972 12 lat temu
Efora jak zwykle jesteś niezawodna
tomek1972 12 lat temu
Drogie Panie, dziękuję :}
K
kaja-maja 12 lat temu
nie znam takiej drogi w której mogłoby się zbłądzić, bo każda do celu prowadzi w:)
tomek1972 12 lat temu
aby na pewno kaja-maja ? pomyśl bardziej ;}
29 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie